Historię bibliotek polskich można podzielić na trzy okresy: przedrozbiorowy, porozbiorowy i Polski odrodzonej. Tradycja naszego bibliotekarstwa sięga w głąb średniowiecza.
Za najstarszą bibliotekę w Polsce uchodzi biblioteka kapitualna w Gnieźnie, gdzie istniała pierwsza Szkoła tumska, znana w XI w., zasilana przez arcybiskupów i kanoników oraz otaczana troskliwą opieką. Za niezwrócenie książki groziła klątwa. Z XI w. pochodzą także biblioteki kapitualne w Płocku, Krakowie i Poznaniu. W 1448 r. przeprowadzono reorganizację biblioteki, ustanowiono przepisy co do wypożyczeń. Wszystkie biblioteki kościelne i klasztorne były dostępne tylko dla kleru. W średniowieczu bowiem „laicy” nie znali jeszcze sztuki pisania i czytania. Na wyższym poziomie stały kobiety z rodu królewskiego i książęcego. Posiadały one własne biblioteki, jak św. Salomea, córka Leszka Białego. Na uwagę zasługuje też księgozbiór królowej Jadwigi (XIV w.). Bibliotekę Akademii Krakowskiej – jedną z najstarszych – założono w roku 1364. Za czasów króla Jagiełły, który w 1400 r. odnowił uniwersytet, zaczęto tworzyć przy poszczególnych kolegiach samoistne księgozbiory, zawierające głównie podręczniki szkolne, filozoficzne, prawnicze, a z czasem również rękopisy dzieł klasyków i humanistów.
Wykształceni humaniści – biskupi tworzą własne prywatne księgozbiory, dbając równocześnie o ich zdobienie. Ruch ten ożywia się zwłaszcza za króla Zygmunta I. Renesans wpływa też na biblioteki klasztorne, ożywiając ich działalność naukową i zbieraczą.
Odrodzenie przyniosło wzmożenie zbieractwa książek i wzrost liczby bibliotek. Służyły one jednak tylko „Sibi et amicis”, nie mając wpływu na rozszerzenie kultury czy czytelnictwa. Tego dokonały dopiero dwie nowe siły: Reformacja i wynalazek druku. Do Polski napływa gwałtownie literatura protestancka. Powstają liczne księgozbiory szlacheckie, jak Szafrańców, Radziwiłłów. Na czoło wysuwa się biblioteka królewska Zygmunta I, rozbudowana przez Zygmunta Augusta. Zbiory otrzymywały wytworną, stylową oprawę. Najwięcej było wydawnictw prawniczych. Duch Odrodzenia wpłynął też ożywczo na książnicę Uniwersytetu Krakowskiego.
Książki w bibliotece w owych czasach leżały na pulpitach lub były ustawiane na szafach, a zwyczaj ich przykuwania łańcuszkami utrzymuje się aż do XVIII w. Uczeni humaniści wzbogacają wydatnie zasoby biblioteki. Humanistycznym zamiłowaniom swojego fundatora, W 1598 r. hetman Jan Zamoyski, zapalony zbieracz rękopisów, zwłaszcza nieznanych greckich, ofiarowuje Akademii swoje bogate, dużej wartości naukowej zbiory, tworząc w niej ośrodek badań filozoficznych i żywego ruchu wydawniczego. W drugiej połowie XVI w. powstaje szereg księgozbiorów prywatnych i mieszczańskich.
Nową siłą, która ożywczo wpłynęła na rozwój bibliotek była kontrreformacja. Zwłaszcza reforma potrydencka (1545-1563) wpłynęła dodatnio, powołując do życia seminaria duchowne zaopatrywane w odpowiednie biblioteki.
Największą i najwartościowszą była biblioteka kolegium wileńskiego. Podstawowy jej zrąb tworzył królewski księgozbiór Zygmunta Augusta.
Po „złotym wieku” w dziejach kultury i bibliotek nastał około połowy XVII w. okres zastoju i upadku ośrodków nauki. Tylko świetniejsze jednostki nie zapominają o książce i gromadzą biblioteki domowe. Pokaźny księgozbiór posiada Jan Sobieski w Żółkwi.
W pierwszej ćwierci XVIII wieku zaczyna się nieco ożywiać ruch biblioteczny. W początkach XVIII stulecia rozbłyska dzieło Załuskiego, stawiając Polskę w dziedzinę bibliotek i bibliotekarstwa ówczesnego na poczesnym miejscu. Dziełem braci Załuskich: Andrzeja Stanisława Kostki biskupa płockiego i krakowskiego oraz młodszego Józefa Andrzeja, biskupa kijowskiego, jest założenie jednej z najbogatszych na owe czasy bibliotek publicznych, pierwszego w ogóle w Europie księgozbioru narodowego.
W tym samym mniej więcej czasie, kiedy Załuscy podejmują swoje dzieło, zaczyna się budzić ruch reorganizacyjny i w innych bibliotekach: przeprowadza się szereg inwentarzy i katalogów.
Duch oświecenia, znajdując w królu Stanisławie Auguście wybitnego wyznawcę, przenika i do bibliotek polskich. Król, mecenas sztuki i nauki, gromadzi wyborny i pięknie oprawiony księgozbiór, który staje się głównym w Polsce warsztatem historycznym. Należy oczywiście zaznaczyć ogromny wpływ Komisji Edukacyjnej. Komisja ta, pierwsze w Polsce „ministerstwo oświaty”, ustaliła swoisty program swej działalności na polu bibliotecznym. Oparty na zasadzie centralnego zarządu wszystkich bibliotek szkolnych i publicznych, dążył on do ścisłego połączenia spraw i zadań szkolnych z bibliotecznymi, uważając biblioteki szkolne wraz z publicznymi za jeden organizm. W trosce o zaopatrzenie bibliotek w niezbędne piśmiennictwo, wprowadzono bezpłatny egzemplarz obowiązkowy. I tak Komisja Edukacyjna zajęła się m.in. reformą biblioteki Akademii Krakowskiej, powierzając jej przeprowadzenie Kołłątajowi (1777). W przepisach swoich nakazuje udostępnić bibliotekę publicznie, nie tylko profesorom, określa obowiązki bibliotekarza. Ożywczo wpłynęła Komisja Edukacyjna również na bibliotekę Akademii Wileńskiej.
Rozpoczęte przez Komisję Edukacyjną dzieło ujęcia wszystkich bibliotek w kraju w jednolitą organizację pod opieką Państwa przerywa utrata niepodległości. Rządy zaborcze, szczególnie pruski i carsko-rosyjski, tłumią ogniska wiedzy i oświaty, jakimi są biblioteki, konfiskują i wywożą cenne zbiory.
Za czasów Księstwa Warszawskiego powstaje pokaźny księgozbiór Towarzystwa Przyjaciół Nauk w Warszawie, na uwagę zasługuje księgozbiór Aleksandra Sapiehy. Najwartościowsze księgozbiory w tym okresie powstają z inicjatywy i ofiarności prywatnej, z ducha patriotyzmu. Podwalinę biblioteki Czartoryskich stworzyły zbiory księżny Izabelli, gromadzone w świątyni Sybilli w Puławach. Własnością narodową stały się księgozbiory założone mniej więcej równocześnie (ok. 1817): Ossolińskiego we Lwowie i Działyńskich w Kórniku pod Poznaniem, posiadające bogate i niezmiernie wartościowe zbiory dotyczące historii i kultury polskiej, a prowadzące razem biblioteczną działalność wydawniczą. Podobny charakter w Warszawie miały biblioteki ordynacji Krasińskich, Zamoyskich i Przezdzieckich, we Lwowie Baworowskich.
Obok bibliotek uniwersyteckich pod władzą i kontrolą zaborów znajdowały się również biblioteki innych szkół. I podczas gdy zbiory pierwszych utrzymywały swój polski charakter głównie dzięki wpływającym do nich darom, w bibliotekach szkolnych zasługa to przede wszystkim patriotycznych nauczycieli.
Wybuch pierwszej wojny światowej w roku 1914 przerwał dotychczasowy tryb życia naszych bibliotek. Nie ucierpiały one wprawdzie od działań wojennych, ale działalność ich i rozwój zostały zahamowane, gdy w niektórych zredukowano personel powołując jego część do służby wojskowej.
Po zakończeniu wojny biblioteki polskie znalazły się w nowych warunkach, stanęły wobec nowych zadań. Biblioteki aż do wybuchu drugiej wojny światowej nie doczekały się ustawowej podstawy organizacyjnej, jaką zaraz w początkach nowej państwowości uzupełniały archiwa, a w późniejszych latach muzea. Postępowe koła oświatowców oraz Związek Bibliotekarzy Polskich rozpoczęły walkę o polską ustawę biblioteczną.
Obraz bibliotekarstwa w latach międzywojennych wykazuje brak podstaw prawnych. Wchodząc w swoje prawa i obowiązki Państwo musiało w miarę tworzenia władz i urzędów, a przede wszystkim sieci szkół wszelkiego rodzaju, od razu zaopatrywać je w odpowiednie księgozbiory. Jeżeli chodzi o szkoły wyższe, to dawniejsze posiadały własne biblioteki, które trzeba było tylko dostosować do nowych potrzeb i warunków, natomiast szkoły nowozakładane musiały się dopiero zaopatrywać w odpowiednie biblioteki. Dzięki darom towarzystw naukowych i innych instytucji polskich i zagranicznych oraz osób prywatnych, jak również przez włączenie kilku bibliotek gimnazjalnych, młoda Biblioteka Uniwersytecka stosunkowo szybko zdobyła odpowiedni księgozbiór. Zadbano także o zaopatrzenie w stosowne księgozbiory szkół średnich i powszechnych. W poszczególnych kuratoriach okręgów szkolnych powołano do życia centralne biblioteki pedagogiczne. Koroną wszystkich bibliotek w kraju miała się stać Biblioteka Narodowa w Warszawie. Idea ta była wcześniej podejmowana przez braci Załuskich i Ossolińskich.
W stosunkowo krótkim czasie zgromadzono pokaźne i poważne pod względem wartości zasoby. Na uwagę zasługuje Biblioteka Państwowa im. Wróblewskich, utworzona w Wilnie w roku 1926. W połączeniu z Instytutem Naukowo-Badawczym Europy Wschodniej i Szkołą Nauk Politycznych powstał w ten sposób poważny warsztat specjalny pracy naukowej. Oddzielną grupę stanowiły centralna Biblioteka Wojskowa w Warszawie oraz sieć bibliotek D.O.K. (Dowództwo Okręgu Korpusu), które swoje zbiory udostępniały również cywilnym pracownikom naukowym.
Jeśli chodzi o biblioteki powszechne w okresie międzywojennym, to nie można mówić o znaczniejszym postępie. Liczba tych bibliotek była wprawdzie stosunkowo znaczna, ale zbiory ich były przeważnie zbyt ubogie.
Druga wojna światowa i okupacja niemiecka przecięły rozwój naszego bibliotekarstwa na okres ciężkich siedmiu lat. Szczególnie ucierpiały zbiory biblioteczne na ziemiach przyłączonych do Rzeszy. Gdy po wyzwoleniu bibliotekarze podjęli pracę, trzeba było poświęcić wiele trudu i czasu, aby doprowadzić biblioteki do stanu, w którym zdolne były pełnić swą służbę. Planowa rozbudowa szkolnictwa wszystkich stopni, różnego rodzaju formy pracy oświatowej i wychowawczo-kulturowej miały przygotować masowego odbiorcę i użytkownika książki.
Nowe zadania stawiane nauce badawczej, opieka powołanej do życia Polskiej Akademii Nauk i zorganizowana sieć instytutów naukowo-badawczych pomnożyły liczbę pracowników naukowych oraz spowodowały rozwój literatury fachowej wszelkich dziedzin.
Powiązanie nauki z potrzebami życia praktycznego wpłynęło na wzmożenie ruchu wydawniczego mającego na celu popularyzację wiedzy, powstał bowiem wielki popyt na wszelkie pomoce i informatory, słowniki, poradniki, encyklopedie.
Również literatura piękna rozszerzyła swój zasięg, tak pod względem liczby utworów (tytułów książek) jak i wysokości nakładów. (Agnieszka Ciesielska)
Nie ma tagów do tego postu.