Biblioteka Załuskich
Biblioteka Załuskich, określana też m.in. jako Biblioteka Rzeczypospolitej – Załuskich zwana – biblioteka publiczna w Warszawie, jedna z największych bibliotek świata drugiej połowy XVIII wieku, jedna z pierwszych, które starały się realizować zadania biblioteki narodowej, gromadząc, katalogując i udostępniając możliwie pełny zasób narodowego piśmiennictwa.
Fundatorami Biblioteki byli dwaj bracia biskupi: Józef Andrzej i Andrzej Stanisław Załuscy. To właśnie oni najbardziej przyczynili się do wzbogacenia zbiorów książnicy. Jej zasoby powiększały się dzięki wymianom, wyszukiwaniu unikatowych dzieł w klasztorach i u osób prywatnych oraz darowiznom, pomnożone przez jego braci: Marcina i Andrzeja Stanisława. W skład kolekcji Andrzeja weszły zbiory rodzinne oraz biblioteka Sobieskich, której najcenniejszą część stanowiły zbiory Żółkiewskich, składające się m.in. ze spuścizn po królach Zygmuncie Auguście i Stefanie Batorym.
Już w dniu otwarcia Biblioteka Załuskich należała do najzasobniejszych w Europie, zawierała 180 tysięcy druków, 10 tysięcy manuskryptów, tysiące map, atlasów i sztychów. Gabinet fizyczny, obserwatorium astronomiczne i muzeum osobliwości stanowiły działy odrębne. Księgozbiór zajmował 29 sal znajdujących się w pałacu. Ogromna, urządzona z przepychem sala biblioteczna i jednocześnie czytelnia znajdowała się na drugim piętrze i oświetlana była ośmioma oknami (sześcioma od strony dziedzińca, dwoma po bokach) dodatkowo była obwiedziona galerią i ozdobiona m.in. przez popiersia i płaskorzeźby przedstawiające uczonych i pisarzy polskich XVII i XVIII w. Naprzeciwko drzwi wejściowych, po drugiej stronie sali umieszczone zostało zwierciadło złożone z sześciu tafli o wymiarach 210×100 cm, nad którym widniał posąg fundatora i jego herb z infułą. Po obu stronach drzwi mieściły się okratowane szafki. Księgi ułożone były według działów i formatów w ozdobnych szafach, a wśród nich były najpiękniejsze okazy – wielkoformatowe obficie ilustrowane francuskie albumy, wiele włoskich inkunabułów i szesnastowiecznych druków polskich, a także teksty w językach wschodnich. W sali znajdowały się również gabloty z okazami, liczne miedzioryty, popiersia alegorycznych postaci, medaliony z wizerunkami uczonych i posągi osób zasłużonych dla kraju, zaś po środku umieszczono ośmioboczny stół z trzydziestoma szufladami. W związku ze znaczną wysokością sali i wysokimi regałami bibliotekarze musieli korzystać z drabiny. Obok czytelni usytuowane były prywatne kwatery Józefa oraz gabinet do pracy naukowej. Magazyny książek mieściły się w pozostałych pokojach. Na pierwszym piętrze znajdowały się zbiory rękopisów, wielką salę na trzecim piętrze zajmowały dzieła łacińskie, a dublety – poddasze.
Księgozbiór był podzielony na języki, a w obrębie klas językowych na działy; wewnątrz działu książki ustawiano wg formatu, a w obrębie formatu stosowano porządek alfabetyczny. Obszerniej¬sze działy, jak teologia i historia, były jeszcze dzielone na poddziały, i odwrotnie, książki napisane w rzadszych w Bibliotece językach (do nich należał też polski) układano bez dzielenia na dziedziny. Obowiązywały dwie zasady podziału książek na dziedziny wiedzy. Do roku 1787 obowiązywał podział działowy J.A. Załuskiego, a od roku 1787 wprowadzano podział systematyczny Onufrego Kopczyńskiego. W klasyfikacji Załuskiego działy następowały po sobie według ich ówczesnej hierarchii ważności, z edycjami Biblii oraz piśmiennictwem religijnym, teologicznym i filozoficznym na początku każdego zbioru językowego. W klasyfikacji O. Kopczyńskiego, książki dzielono na pięć grup: Wiarę, Rozum, Pamięć, Wyobraźnię i Mowę. Powstało wiele rękopiśmiennych katalogów części bądź całości zbiorów, wśród nich dwa katalogi rękopisów, kilka cząstkowych katalogów ogłoszono drukiem.
Zbiory polskojęzyczne, liczniejsze niż we wszystkich innych bibliotekach krajowych, nie dorównywały książkom w językach obcych: francuskim, włoskim, łacińskim, greckim, hebrajskim, niemieckim i angielskim. Do skarbów biblioteki zaliczyć możemy średniowieczne roczniki i kroniki (7 egzemplarzy Kroniki Długosza, Rocznik Świętokrzyski Dawny, Kronika Galla Anonima, statuta książąt mazowieckich z 1401 roku), pięknie iluminowane kodeksy i liczne autografy pisarzy staropolskich (prawie cała twórczość Wacława Potockiego). Zasilały ją takie perełki jak Acta Tomiciana, Historia bezkrólewia po śmierci Zygmunta Augusta Orzelskiego, Historia Polski Rudawskiego, Biblia Lopolity, czy bogato iluminowany szesnastowieczny Mszał Erazma Ciołka. To wśród zbiorów biblioteki Stanisław Konarski znalazł najpełniejszą kolekcję konstytucji do swego Volumina Legum, zaś Franciszek Bohomolec podczas swoich prac edytorskich – dzieła Jana Kochanowskiego, Stanisława Lubomirskiego, Stanisława Orzechowskiego, Macieja Sarbiewskiego, Aleksandra Fredry. Poza głównym zrębem kolekcji w bibliotece znalazły się także prace z zakresu nauk matematyczno-przyrodniczych pochodzące od Andrzeja Stanisława. Zaniedbane przez Józefa Andrzeja, zajmowały miejsce, które ten chciał przeznaczyć na poszerzanie zbioru z humanistycznego.
Zbiory udostępniano początkowo głównie przez wypożyczanie; wobec dużych strat wprowadzono korzystanie z nich wyłącznie na miejscu. Biblioteka była otwarta dwa dni w tygodniu.
Zasadniczą częścią księgozbioru były dzieła historyczne, prawnicze, teologiczne i filozoficzne w różnych językach, a także czasopisma zagraniczne. Zbiory Biblioteki pomnażano przez zakupy dokonywane za pośrednictwem krajowych i zagranicznych agentów, na aukcjach księgarskich, dzięki darowiznom, wymianie, wyszukiwaniu rzadkich dzieł po klasztorach i zbiorach prywatnych.
Józef Załuski pragnął połączyć swoją książnicę z jakąś instytucją naukową. Skupione wokół niej kręgi literatów i uczonych pozwoliły na utworzenie w 1753 roku towarzystwa – Akademii Mariańskiej w Warszawie. Inicjatywę tę poprzedził ogłoszeniem w „Kurierze Polskim”, zapewniając sobie liczne grono przybyłych na pierwsze posiedzenie, zarówno Polaków, jak i obcokrajowców. Inauguracja miała miejsce w pałacu biskupa krakowskiego w formie „akademii” w stylu włoskim i była wielkim sukcesem. Późniejsze jej posiedzenia odbyły się dopiero w roku 1766 i nie miały już takiego rozgłosu.
Obaj bracia mieli różne projekty zabezpieczenia Książnicy. A.S. Załuski planował utworzenie specjalnej fundacji. Plany te zapisał w testamencie. Po śmierci A.S. Załuskiego, 16 grudnia 1758 J.A. Załuski doprowadził do obalenia testamentu brata. W 1761 sporządził własny akt fundacyjny, w którym przekazywał Bibliotekę wraz ze związanymi z nią majątkami i funduszami jezuitom z zachowaniem do śmierci prawa własności i prawa do użytkowania całości zapisanych dóbr. W zamian jezuici obiecali zbiory powiększać i nadal udostępniać czytelnikom we wszystkie dni tygodnia prócz niedzieli i świąt. Podczas sejmu koronacyjnego w 1764 roku Załuski wniósł prośbę, by Rzeczpospolita wzięła pod opiekę Bibliotekę Publiczną. Otrzymał on odpowiedź odmowną. Król Stanisław August Poniatowski chciał widzieć bibliotekę w rękach świeckich, pomyślał więc o kupnie i przyłączeniu jej do Korpusu Kadetów. Załuski jednakże odmówił. Sugerował, że księgozbiór nie odpowiada potrzebom szkoły. Zobowiązał się, że za odpowiednią kwotę może bibliotekę szkolną zaopatrzyć. Na zesłaniu Józef Andrzej czynił kolejne zakupy dla biblioteki, napisał także testament, w którym zabronił księgozbiór dzielić, rozpraszać i sprzedawać. W 1773 powrócił do kraju. Zakon Jezuitów uległ kasacie i Załuski zmuszony był poszukać dla biblioteki innych opiekunów. W liście do króla proponował założenie instytucji naukowo-kulturalnej – uniwersytetu (na wzór turyńskiego) i akademii nauk (na wzór londyńskiej) pod wspólną nazwą Wszechnicy Poniatowiańskiej. Pragnął dołączyć do niej Bibliotekę Publiczną, która miała służyć profesorom i studentom Wszechnicy. Mimo poparcia króla plan nie został urzeczywistniony.
Po śmierci J.A. Załuskiego 9 stycznia 1774 Bibliotekę przejęła Komisja Edukacji Narodowej. Jej pierwszym kustoszem został członek Komisji – Ignacy Potocki. Komisja podjęła w pałacu konieczne prace remontowe i konserwacyjne oraz postanowiono zmienić organizację i liczbę bibliotekarzy. W roku 1780 ustawą sejmu pt. Powiększanie Biblioteki Publicznej został przyznany jej egzemplarz obowiązkowy, który obejmował nie tylko książki, ale także gazety, czasopisma i kalendarze. Komisja Edukacji Narodowej 2 czerwca 1781 wystosowała List okólny, w którym zwraca się do drukarń Korony i Wielkiego Księstwa Litewskiego z prośbą o nadsyłanie po jednym egzemplarzu z nakładów wykonanych od zakończenia sejmu. W związku ze zwiększającymi się zbiorami pojawiła się potrzeba zatrudnienia kolejnych pracowników. Na ochotnika zgłosił się pijar Onufry Kopczyński, posiadający już wtedy doświadczenie w pracy bibliotecznej nabyte w Collegium Nobilium. Przeprowadził on niezbędne remonty gmachu, porządkował i konserwował niszczejące zbiory. Odpowiednio przygotowane księgi, opatrzone sygnaturami zawierającymi nazwisko autora, skrócony tytuł i numer sali, zostały ułożone w komnatach pałacu według języków, a w ich obrębie według systemu klasyfikacyjnego Francisa Bacona, który składał się z pięciu zasadniczych działów. Rzadkie księgi w językach wschodnich i niektórych mało reprezentowanych europejskich zostały umieszczone w odpowiednio opisanych szufladach stołu. Kopczyński sporządził również odrębne dla każdego języka katalogi oraz katalog dla zbiorów znajdujących się w szufladach. Zaczął od zbiorów polskojęzycznych, opracowując dwuczęściowy katalog. Część pierwsza zawierała spis uporządkowany według formatów, dalej porządkowany alfabetycznie według nazwisk autorów. Część druga miała układ rzeczowy. Każdy katalog zawierał dodatkowe czyste arkusze na nowe wpisy, sporządzany był w dwóch egzemplarzach – jeden przeznaczony był do wglądu czytelników, a drugi do archiwum KEN. Nowy katalog miał być wykonywany co 12 lat. Biblioteka posiadała również spisy dokumentacyjne:
Biblioteka Publiczna w 1780 roku otrzymała rangę narodowej i nazwę: Biblioteka Publiczna Rzeczypospolitej, a po 1787 r. – Biblioteka Rzeczypospolitej Załuskich zwana.
Po upadku powstania kościuszkowskiego w 1794 r. caryca Katarzyna II nakazała, zbiory zostały przesłane jako zdobycz wojenna Suworowa do nowo otwartej publicznej biblioteki cesarskiej w Petersburgu. Jako że zima była surowa, a ogromne zaspy śnieżne uniemożliwiały jakikolwiek transport, generał Suworow – odpowiedzialny za powodzenie akcji – polecił wywóz bibliotecznych zbiorów saniami. Było to 394 tysięcy tomów, wśród nich znalazło się 11 tysięcy rękopisów i ponad 24 tysiące rycin. Żołnierze carscy pospiesznie wrzucali książki do skrzyń bez żadnego porządku czy poszanowania dla lat pracy fundatora. Co większe kodeksy, które nie mieściły się do pak były rozcinane. Jeszcze podczas pakowania tłum gapiów rozkradał bliżej leżące książki. Wywieziono wtedy z Warszawy około 600 sań z zapakowanymi w drewniane skrzynie woluminami. Utrudniony przez odwilż transport trwał dwa miesiące. Pomiędzy Kownem a Rygą kolumny sań wjechały w strefę odwilży. Skrzynie zaczęto przekładać na wozy, wiele z nich rozsypywało się i wiele cennych egzemplarzy uległo zniszczeniu. Skradziony księgozbiór umieszczony został w pawilonach ogrodowych pałacu Aniczków w Petersburgu. W trakcie podróży wiele ze skrzyń zostało uszkodzonych, źle zapakowane książki uległy zniszczeniu pod wpływem wilgoci, niektóre były traktowane jako opał, inne – sprzedawane. Część zbiorów zakupili m. in. Tadeusz Czacki, czy Joachim Chreptowicz. Załusciana znalazły się w bibliotekach prywatnych i klasztornych, później trafiły także do bibliotek Liceum Warszawskiego, Sądu Apelacyjnego, Uniwersytetu Warszawskiego i innych. Dalsze rozpraszanie zbiorów trwało także już w Petersburgu – część książek oddano do kolegiów medycznych i instytucji rządowych.
W chwili wywożenia kolekcja liczyła sobie 400 tysięcy tomów, zaś po postanowieniach traktatu w Rydze do Polski powróciło zaledwie 43 tysiące, wśród których znalazły się jednak egzemplarze tak rzadkie, że nie były odnotowane w Bibliografii Polskiej Karola Estreichera.
W roku 1807 spłonął pałac Daniłowiczowski. Przez cały wiek XIX liczne były próby odzyskania zbiorów biblioteki. Dopiero po traktacie Ryskim w 1921 r., mimo oporu rosyjskiego środowiska naukowego, niekompletne resztki zbiorów dotarły do Polski, do Biblioteki Narodowej, tylko po to, by ulec zagładzie podczas II wojny światowej. Marzenie braci Załuskich, by ocalić pamiątki polskiej kultury i nauki realizowane jest po dziś dzień. Kontynuacją ich dzieła jest Biblioteka Narodowa. Biblioteka Załuskich nie zaginęła bez śladu. Rozproszone po kraju i za granicą załusciana można odnaleźć w różnych bibliotekach, chociażby uniwersyteckiej i seminaryjnej w Warszawie. W rosyjskiej Bibliotece Narodowej w Sankt Petersburgu przechowywane są nie zwrócone Polsce zbiory. Koncepcja Załuskich stała się podwaliną do rozwoju ośrodka umysłowego w Warszawie. Na podstawie księgozbioru biblioteki powstały liczne prace naukowe, niektóre, znane do dziś, były inspiracją dla wielu późniejszych instytucji.
Biblioteka była warsztatem prac naukowych i literackich. Z inicjatywy, na podstawie księgozbioru lub dzięki pomocy finansowej braci Załuskich opublikowano przeszło 130 książek, głównie z historii piśmiennictwa, historii Polski, historii Kościoła, prawa, genealogii i heraldyki. Z księgozbioru i pomocy Biblioteki korzystali m.in. Franciszek Bohomolec, Maciej Dogiel, Józef Aleksander Jabłonowski, Stanisław Konarski, Gotfryd Lengnich, Józef Epifani Minasowicz, Lorenz Mitzler de Kolof, Adam Naruszewicz, Kacper Niesiecki, Jan Fryderyk Sapieha, Michał Abraham Troc.
W myśl założeń Załuskich Biblioteka pełniła funkcję ośrodka życia naukowego i literackiego w Polsce; J.A. Załuski, uznawany za promotora ludzi nauki w Polsce, rozwijał szerokie kontakty z uczonymi w kraju i za granicą. Co najmniej kilkaset osób korzystało z wiedzy J.A. Załuskiego i J.D. Janockiego i miało dostęp do księgozbioru Biblioteki. J.A. Załuski i J.D. Janocki odpowiadali na nadsyłane do Biblioteki kwerendy genealogiczne, historyczne, prawnicze, księgoznawcze i tekstowe.
Biblioteka Załuskich, uformowana w duchu późnego polihistoryzmu, była czołową instytucją życia umysłowego Rzeczypospolitej lat 1747-1767, „osią krystalizacji” środowiska naukowego i literackiego, reprezentantem polskiej kultury w świecie. Znaczenie jej zmniejszyło się po wywiezieniu J.A. Załuskiego do Kaługi (1767-1773), a zwłaszcza po jego śmierci, gdy zabrakło osobowości na jego miarę, a w kraju doszły do głosu prądy dojrzałego Oświecenia, niechętne zainteresowaniom erudycyjnym, znajdujące dla siebie wyraz w innych niż wielkie biblioteki instytucjach (klubach, salonach, kawiarniach).
Pamięć o Bibliotece była w XIX i XX w. inspiracją dla prac na polu ratowania i utrwalania polskiego dorobku kulturalnego (m.in. dla powołania Biblioteki Ossolińskich).
